SERIA: 4-XTREMES – THE WORLD TOUR
WRESZCIE Z POWROTEM: AKTUALNOŚCI Z AMERYKI POŁUDNIOWEJ.
PO KILKUMIESIĘCZNEJ PRZERWIE MAMY DLA WAS DŁUGO OCZEKIWANE WIADOMOŚCI: ANDREA I MIKE WYRUSZYLI Z ZIEMI OGNISTEJ W DZIKIE TERENY ARGENTYNY I CHILE, GDZIE NIE TYLKO POKONALI SPORE ODLEGŁOŚCI, ALE TAKŻE DOŚWIADCZYLI WIELU CIEKAWYCH PRZEŻYĆ.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
Drodzy Członkowie RoadStars, ostatnim razem składaliśmy Wam relację z południa Patagonii. Jeśli jeszcze nas nie znacie, to żaden problem! Zabierzemy Was teraz w naszą podróż. Zapnijcie zatem pasy, ponieważ działo się naprawdę dużo.
Nasza przygoda trwa dalej w pięknym Parku Narodowym Torres del Paine, gdzie porywisty wiatr podrywa kamienie ze żwirowej drogi i rzuca nimi o naszą przednią szybę. Stamtąd przekraczamy granicę z Argentyną, aby podziwiać lodowiec Perito Moreno w porannych promieniach słońca, słuchając przy tym jego magicznego skrzypienia i trzeszczenia. Kontynuujemy podróż niekończącymi się szutrowymi drogami legendarnej trasy Ruta 40 – z kilkoma wypadami w zapierające dech w piersiach góry, gdzie wędrujemy przez dziewiczą przyrodę lub podziwiamy starożytne malowidła jaskiniowe.
- 1
- 2
- 3
Główną atrakcją na południu Chile jest dla nas Valle Exploradores. Po tygodniu spędzonym wśród grzmiących wodospadów i gęstej zieleni, w małym miasteczku Coyhaique przypadkowo spotykamy Mario – członka społeczności RoadStars z Chile, który od kilku lat czyta nasze reportaże! Jest bardzo uradowany i zaprasza nas do zaparkowania pod swoim domem. Spędzamy u niego dwa dni, a ponieważ sam posiada kilka ciężarówek, możemy wreszcie dokładnie umyć i nasmarować Axora po przejechaniu tylu kilometrów po szutrowych drogach.
Aby uciec przed mokrą, zimną zimą w Chile, wkrótce potem wracamy do bardziej suchej Argentyny. Niedługo później w prowincji Neuquen znów stoimy jednak w śniegu po kolana. Wracamy zatem do Chile, do stolicy Santiago. Po tak długim pobycie na opustoszałym południu liczące 9 milionów mieszkańców miasto działa na nas niemal oszałamiająco. Stamtąd podążamy wzdłuż wybrzeża Pacyfiku ok. 1000 km na północ i znów jedziemy przez suche tereny i wydmy. Niewiarygodne, jak różnorodny jest ten kontynent.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
Aby dotrzeć z powrotem do Argentyny, musimy przejechać przez przełęcz o wysokości 4726 m. Nigdy nie podróżowaliśmy naszym Axorem na takich wysokościach i cieszymy się, gdy na szczycie przełęczy silnik natychmiast ponownie się uruchamia i niezawodnie pracuje, aby dowieźć nas do prowincji Catamarca.
Tam spędzamy zimę – surfując przy okazji po wydmach.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Teraz jednak znów jesteśmy w drodze na południe. Dlaczego? O tym opowiemy Wam w następnej relacji.
4-Xtremes – The World Tour.
Andrea i Mike Kammermannowie od czerwca 2020 roku są w trasie swoim ekspedycyjnym Axorem. To szwajcarskie małżeństwo zwiedziło najróżniejsze części Europy, od najbardziej wysuniętego na północ punktu Norwegii po Wyspy Kanaryjskie, a także udało się na wycieczkę do Tunezji. Pokonana przez nich odległość na drodze: 83 000 kilometrów! Podróż do bardziej oddalonych miejsc była dotychczas niemożliwa głównie z powodu obostrzeń związanych z pandemią – aż do teraz: Andrea i Mike odkrywają teraz Amerykę Południową. Dajcie się zaskoczyć, jak dalej potoczy się ich podróż! Aktualna wyprawa to już druga, jaką Szwajcarzy odbywają swoim Axorem. Już w 2018 i 2019 roku odwiedzili ponad 20 krajów i przejechali 47 000 kilometrów.
Zdjęcia i wideo: 4-Xtremes