Seria: 4-Xtremes – The World Tour
Wypad do Urugwaju
Mike i Andrea dotarli do Urugwaju w drodze przez Amerykę Południową - i odkrywają znajome miejsca na nowo.
Pojechać nagle do Urugwaju po ponad dwóch latach spędzonych w Argentynie i Chile to niezwykłe uczucie. Być może to dlatego, że tak bardzo przyzwyczailiśmy się do tych dwóch krajów - lub dlatego, że jest to pierwsza granica, którą przekraczamy w trójkę. Wjazd przebiega bez komplikacji.
Wkrótce potem jesteśmy już na naszym pierwszym parkingu na łonie natury, nad rzeką Urugwaj. Pozostajemy tam kilka dni, zanim ruszymy dalej - na plażę, na której obozowaliśmy już w 2023 roku po wysłaniu naszego pojazdu do Ameryki Południowej. Spacerujemy w troje wzdłuż plaży i cieszymy się poczuciem, że znów jesteśmy w znajomym miejscu.
Nowe drogi w trójkę
Nasz sposób podróżowania w trójkę zmienił się: pozostajemy dłużej w jednym miejscu, za to w inne dni pokonujemy więcej kilometrów. W Urugwaju od razu zauważamy nietypowe dopuszczalne prędkości maksymalne, które często zmieniają się w bardzo krótkim czasie, np. 25, 45 lub 75 km. Liczne fotoradary przypominają nam także o Europie. Jedziemy głównie wzdłuż wybrzeża, odwiedzamy zabytkowe Piriápolis i oczywiście zatrzymujemy się w Montevideo.
Przejeżdżając przez most w porcie, widzimy miejsce, w którym odebraliśmy naszego Axora ponad dwa lata temu. To szalone, jak długo jesteśmy już w drodze, ile doświadczyliśmy i jak mało widzieliśmy z tego ogromnego kontynentu.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
Pożegnanie w świetle poranka
Kontynuujemy podróż do Punta del Este, gdzie odwiedzamy najbardziej wysunięty na południe kraniec Urugwaju. Następnie udajemy się na północ, z wielką ekscytacją oczekując na odwiedzenie kolejnego kraju. Ale zanim opuścimy Urugwaj, pożegna nas fantastyczny wschód słońca w małej wiosce nad deltą rzeki. Nasza podróż prowadzi teraz do największego kraju w Ameryce Południowej.
Czy wiesz, który to kraj?
- 4
- 1
- 2
- 3
Zdjęcia i wideo: 4-Xtremes
Podobał Ci się ten artykuł? Daj nam znać!